22 października 2015

Jesienna poezja…

„Jesienne Smaki”
Jesień przynosi nam darów tony
Ludzie zbierają jesienne plony
Już przetworzone wszystkie warzywa
Słoi na półkach ciągle przybywa

Kapusta w ustach, aż się rozpływa
A owocowe słodkie przetwory?
No –
Zamęt w głowie robi się spory

Stragan obfity w jesienne smaki
Ciasta, sałatki, inne przysmaki
A także dżemy, co pachną z dala
Dzisiaj świętuje w Otmęcie hala

Jakaż to radość dla gospodyni
Gdy zrobi zupę z dojrzałej dyni?
Każdy ją zjada, czy degustuje
I wszystko wszystkim zawsze smakuje.

Z jedzenia bowiem siła i zdrowie
Kogo zapytasz, każdy to powie.
Już nie zwlekajmy z degustowaniem
Cieszmy się wszyscy dziś świętowaniem.

 

„Jesienne widoki i życia uroki”
Cudowna jesień z okna mojego
W złoto i czerwień ubiera drzewo
Niebawem spadną liście brązowe
By wiosną mogły urosnąć nowe

I z naszym życiem podobnie przecie
Wpierw jesteś mały, kochane dziecię
Później trofea różne zdobywasz
Z domu rodziców szybko wybywasz

Dom swój budujesz, dużo pracujesz
Gdy masz pieniądze to podróżujesz
Teraz swe dzieci Ty wychowujesz
Kochasz je bardzo jak kiedyś Ciebie
Jesteś też blisko gdy są w potrzebie

A kiedy jesień życia przychodzi
Twój temperament już się łagodzi
Czarne twe włosy srebro przykrywa
Niech jesień życia przyjemną bywa.

 

„Jesienne kwiaty”
Mimoza już złotem przy drodze się mieni
Wrzosy zaś fioletem kwitną tej jesieni

Astry znów się szczycą wielością kolorów
Tworzą bukiet piękny z tego rocznych zbiorów

A w kącie ogrodu tarcza słonecznika
Za każdym promykiem słonecznym pomyka

Podnosi swą głowę wysoko do góry
A słońce, zakryte przez deszczowe chmury

Nie pachną tak cudnie, jak wiosenne kwiaty
I mróz może zniszczyć ich kolor bogaty

Więc cieszmy się chwilą, gdy słońce na dworze
A z jesiennych kwiatów dziś bukiet ułożę.

 

„Jesienna muzyka”
Dzisiaj wiatr za oknem głośno pogwizduje
Klon listeczki swoje do zimy szykuje
Liście nam wirują i cicho szeleszczą
W nocy pospadały, pod drzewem się mieszczą.
Słychać pod nogami szelest liści w lesie
Muzyka jesienna dalej w świat się niesie.
Może tę muzykę nutami zapisze?
Posłucham jej głośno i przerwę tę ciszę
Przyjemnie jej słuchać- trudniej opisywać
Należy w przyrodzie po prostu przebywać.

 

„Jesienne mgły”
Nie mogę narzekać na mgły tej jesieni
Przecież pięknie jesień barwami się mieni
Nadal słońce złote budzi mnie promykiem
Gdy zajrzy do okna staje się budzikiem
Czasem jednak mgiełki, czucie przesłaniają
A takie już w życiu każdego bywają
Jeśli jakaś mgiełka Cię płaszczem przykrywa
Bycie pod przykryciem nieprzyjemne bywa
Przywołaj więc z rana najlepsze wspomnienia
Każda mała mgiełka w radość się zamienia.

 

„Sen o wiośnie jesienią”
Listopadzie, szaro-bury listopadzie
U ciebie wszystko jest w innym ładzie
Liści już nie ma na żadnym drzewie
Wziął je październik, bo był w potrzebie
Zostawiasz jednak igły na sośnie
By w sen zapadły, śniły o wiośnie
Noc dajesz długą, dnia za to mało
Deszczem i wiatrem zimnym powiało.

 

„Już jesień”
Do dziupli wiewiórka zmierza
Pod drzewem domek dla jeża
Na drzewie liście fruwają
Już jesień! – nam oznajmiają.